Geoblog.pl    dagar    Podróże    FILIPINY 2026    DZIEŃ 21 (35) (PALAWAN + LUZON) – POŻEGNANIE MANILI
Zwiń mapę
2026
01
mar

DZIEŃ 21 (35) (PALAWAN + LUZON) – POŻEGNANIE MANILI

 
Filipiny
Filipiny, Manila
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 2092 km
 
Jakoś muszę przeczekać najpierw w pokoju do check-out-u o 12.00, potem po drzewkiem dla palaczy na lotnisku. Potęgowany niepewnością powodzenia zaplanowanej akcji czas się dłuży w nieskończoność. Na szczęście przychodzą potwierdzenia z trip.com o aktualnych statusach lotu Air Asia. Wygląda na to, że się jednak odbędzie. Nadaję plecak (wyjątkowo sprawnie to przedstawicielom linii wychodzi) i wracam na dwie kolejne godziny pod ulubione drzewko.

Spokojny lot zajmuje raptem 1,5 godz. Na terminalu 2 odbieram plecak i szukam przechowalni bagażu. Wydaje się to naturalne pomieszczenie dla takich miejsc. Definitywnie jednak takowego brak! Pytam obsługi Philippine Airlines, czy dałoby radę w jakimś biurze plecaki zostawić. Nie-e.
Jeden z bystrzaków wpada natomiast na świetny pomysł: spróbuj nadać bagaż do odprawy wcześniej! … że też sam na to nie wpadłem. Niestety obecnie odprawiane są bagaże wyłącznie na dzisiejsze loty, a mój jest dopiero po 3.00 nad ranem. Być może uda się dokonać takowego zabiegu ok. 19-20.00. Znaczy najwcześniej za godzinę.
No cóż – palarnię trza zatem znaleźć. Tu z nudów szukam przechowalni bagażu w okolicy i znajduję jedyną całodobową na Terminalu 3, gdzie za pierwszym razem lądowałem w Manili. Trzeba się tam jakoś dostać, ale od czego są darmowe shuttle-bus-y kursujące między terminalami? Omijając wszelkie propozycje taxi docieram do takowego stanowiska. Co ok. 15 min ruszają stąd małe busiki. Jestem pierwszy w kolejce, więc na najbliższy kurs się załapię.

Podróż trwa ok 8-10 min. ale wiedzie dzielnicami wokół lotniska. Nie ma tu specjalnych dróg dla shuttle-bus. Odnajduję słynną przechowalnię bagażu. Niestety cena obejmuje całą rozpoczętą dobę i wynosi 350 PHP za 1 szt., a mam dwa plecaki! Drogawa ta usługa trochę, ale wyjścia nie ma. Nie zamierzam siedzieć na lotnisku przez tyle godzin, kiedy Manila aż prosi się o ostatni spacer!

Szarpnąłem się na przechowalnię to teraz czas oszczędzić. Pieszo ruszam w stronę najbliższej stacji LRT Baclaran. Najbliższa to dużo powiedziane – od lotniska oddalona jest o godzinę pieszej wędrówki. Generalnie Manila ma chyba najgorszą komunikację publiczną na świecie.

Zamierzałem co prawda poszwędać się bez celu ogólnie po Pasay City, ale tutejsze klimaty biją wszystko, czego doświadczyłem dotąd na łeb! Okolica nie tętni – ona emanuje życiem – i to w każdym jego przejawie. Wszystko co ważne dla mieszkańców rozgrywa się na ulicy: tu się spotyka z sąsiadami, imprezuje z nimi przy mocniejszych trunkach na okolicznościowo zorganizowanych zasiadówkach, spożywa posiłki w najróżniejszej formie, handluje czymkolwiek się da, świadczy niezliczone niezbędne usługi, zarabia na krótkich i dłuższych podwózkach, a wszystko to okrasza rozanielony, barwny tłum rozwrzeszczanej dziatwy wymyślającej coraz bardziej pokrętne gry i zabawy. Miejsca tego typu zawsze kojarzą mi się z filmem „Miasto Radości” Rolanda Joffe i powieścią Dominique'a Lapierre'a z 1985 r.

O dziwo nie czuję się tu jakoś ostentacyjnie niepożądany. Nie mam co prawda plecaka, czapeczki z daszkiem, kamerki, że już o dronie nie wspomnę, ale jestem białasem i tego nie ukryję. Równocześnie jestem też zwykłym przechodniem, którego obowiązują identyczne zasady jak wszystkich innych wokół. Po chwili nawet dreszczyk emocji ustępuje zwykłej potrzebie wtopienia się w otaczający tłum.

Odnajduję ostatecznie stację metra i jadę dwa przystanki w znane mi już okolice Libertad LRT. Taka tam podróż sentymentalna, heh. Tu ewidentnie spokojniej i mniej żywiołowo jest. Przechadzam się namiętnie, posilam się przypadkowo wybranymi przekąskami, wszystkimi zmysłami chłonę to miejsce licząc, iż maksymalnie zapamiętam jego specyficzną atmosferę.

Powoli jednak ulice milkną – czas wracać na lotnisko. Wsiadam do pierwszego lepszego jeepney-a … i wysiadam na końcowym przystanku, czyli po 2-3 minutach, heh. Ryzykuję z kolejnym. Prosząc współtowarzyszy podróży o pomoc w rozliczeniu z driverem pytam dokąd jedzie. W odpowiedzi słyszę: NA TERMINAL 3! Nie wierzę w swoje szczęście, ale sprawdzam po drodze trasę w Googlach i po kilkunastu minutach wysiadam w pożądanej okolicy. Cud miód!

Odbieram oba plecaki z przechowalni i kolejny raz shuttle busikiem docieram na T2. Jest ok. 1.00 w nocy. Bezboleśnie nadaję duży plecak w ramach odprawy bagażowej i znów muszę się czymś pożywić. Dziewczyny z ochrony wskazują na pobliskie Joliebee. Tym razem zamawiam dla odmiany hamburgera z frytkami i Colą. Przyznaję: jednak mają na Filipinach kiepskie żarcie. Zdecydowanie odradzam posiłki w tej sieci.

Lot do Cebu startuje prawie o czasie + przed czasem ląduje. Lotnisko w Cebu robi zdecydowanie lepsze wrażenie niż wszystkie terminale Manili. Niestety mam raptem tylko godzinę na przesiadkę. Przede wszystkim sprawdzam, czy rzeczywiście – tak jak nawołuje trip.com muszę odebrać i ponownie nadać bagaż. Nie muszę! Jeden problem z głowy. Teraz wybór bramki: nieopatrznie zwracam uwagę wyłącznie na cel podróży, a nie na linie lotnicze i godzinę odlotu. Są co najmniej dwa loty do Iloilo … i niechcący trafiam na ten obsługiwany przez nieszczęsne Cebu Pacific, zamiast Phillipine Airways. W porę jednak zauważam pomyłkę i prawie biegiem wracam do właściwej bramki. Uff! ... jestem o czasie: boarding co prawda już trwa, ale nawet na pierwszy bus do samolotu się załapuję.

Tym razem lecę Bombradierem. Leciałem niegdyś takowym do Berlina (w etapie trasy do Indonezji). Lot trwa godzinę i planowo lądujemy w Iloilo. Nie dowierzam szczęściu, ale póki co najtrudniejszy etap (chyba całej mojej podróży) został właśnie zrealizowany i to z mało spodziewanym, za to wielkim sukcesem!
 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
Komentarze (0)
DODAJ KOMENTARZ
 
dagar
Darek Grabowski
zwiedził 10.5% świata (21 państw)
Zasoby: 443 wpisy443 19 komentarzy19 5875 zdjęć5875 3 pliki multimedialne3
 
Moje podróżewięcej
22.03.2026 - 24.03.2026
 
 
15.03.2026 - 21.03.2026
 
 
09.02.2026 - 14.03.2026