Geoblog.pl    dagar    Podróże    FILIPINY 2026    DZIEŃ 14 (28) (LUZON) – POWRÓT DO EDENU
Zwiń mapę
2026
22
lut

DZIEŃ 14 (28) (LUZON) – POWRÓT DO EDENU

 
Filipiny
Filipiny, Manila
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 885 km
 
… niewiele się dziś zadziało. O pobudce nawet nie wspominam, grunt, że tuż po 8.00 docieram pieszo do odległego o 7 min. spaceru dworca wybranej wstępnie linii przewozowej PARTAS. Sprawiają wrażenie profesjonalistów, niestety okazuje się, iż najbliższy kurs do Manili planują dopiero na 15.00. Śmiech na sali!

Niepotrzebnie nadrobiłem drogi, wszak znacznie bliżej był terminal linii FLORIDA mieniącej się wszelkimi odcieniami różu i pomarańczy. Tu nie trzeba bukować biletów przedwcześnie, a przyzwoity bus już czeka na stanowisku. Wsiadam jako pierwszy pasażer, wszak kurs rusza dopiero o 9.00 i nie ma jeszcze nadgorliwców podobnych do mnie. Planowany czas podróży: 11 h, koszt: 1000 PHP. Bilety dziurkowane. W sumie na pierwszy rzut oka wszystko wygląda przyzwoicie i wiarygodnie.

Ruszamy w miarę punktualnie z wypełnionym jeno do połowy autokarem (cyklicznie wymieniając po drodze wsiadających i wysiadających podróżnych). Generalnie: luzacka sielanka – podbita przerwą na lunch (+ siku + fajkę, ok. 13.00). Problemy pojawiają się po ok. połowie trasy, kiedy pasażerów jest więcej, niż miejsc siedzących. Niestety muszą jechać na stojaka.

Sytuacja dynamicznie zmienia się z każdym przystankiem. Ostatecznie dopiero po drugim postoju na posiłek ulega stabilizacji. Jeno połowa obsadzonych miejsc dociera do stolicy kraju.

Sam wjazd wywiera na mnie osobiście spektakularne wrażenie. Pierwszy raz doświadczam wizji tutejszych przedmieść z busa nocą … choć w dzień wyglądało to równie emocjonująco. Relację + wrażenia z tej przejażdżki chyba zachowam jednak dla siebie.

O 21.00 jesteśmy na przystanku końcowym linii Florida. Stąd mam tylko 9 min. spaceru do zarezerwowanego podczas podróży przybytku: San Antonio's Place. Bez pośpiechu tu docieram. Dyżurny małolat potwierdza rezerwację, inkasuje 1000 PHP obowiązkowej kaucji za pokój i prowadzi na 3-cie piętro przybytku. Aż dziw, iż równie znośny (może nawet przyzwoity!) się w tej okolicy mieści. Skromny pokoik raczej spełnia moje niewygórowane oczekiwania na ostatnią noc w Manili. Chciałbym jakoś przyzwoicie pożegnać się z tym miastem. Może nocną wizytą w Intramuros …? Pomysł na tyle dobry, co mało realny w realizacji: w Manili metro nie działa po 22.00! Dotarłszy rikszą (za 100 peso) do Carriedo LRT Station zastaję ją o 22.30 opasaną łańcuchami. Farsa!

Nie poddaję się jednak. W stronę hotelu wracam pieszo ok. półgodzinnym spacerkiem, czyli tak jak najbardziej lubię. Po drodze namiętnie/wszystkimi zmysłami chłonę atmosferę miasta (w międzyczasie szukając sklepu z przyzwoitymi fajkami). Niestety na podobne, dostępne w Pasay City (że już o Bacolor nie wspomnę) nie ma tu szans. Cóż dodać więcej o mojej ulubionej lokalizacji w stolicy …? Pasay City – najbiedniejsze miasto wchodzące w skład aglomeracji Metro Manila, ponoć najbardziej niebezpieczne i trudne dla turystów – właśnie wygrało w autorskim rankingu. Następnym razem ponownie się tam zatrzymam!
 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
Komentarze (0)
DODAJ KOMENTARZ
 
dagar
Darek Grabowski
zwiedził 10.5% świata (21 państw)
Zasoby: 443 wpisy443 19 komentarzy19 5875 zdjęć5875 3 pliki multimedialne3
 
Moje podróżewięcej
22.03.2026 - 24.03.2026
 
 
15.03.2026 - 21.03.2026
 
 
09.02.2026 - 14.03.2026