Geoblog.pl    dagar    Podróże    MALEZJA 2026    DZIEŃ 3 (51) – LEPIEJ BYĆ NIE MOŻE
Zwiń mapę
2026
17
mar

DZIEŃ 3 (51) – LEPIEJ BYĆ NIE MOŻE

 
Malezja
Malezja, Kuala Lumpur
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 0 km
 
Dziś zanosi się na powtórkę dnia wczorajszego. Po pobudce o 9.00 ponownie sprawdzam loty do Polski. Niestety nic się nie zmienia: ceny są podobne, a wszystkie przesiadki w Zatoce Perskiej ogarniętej wojną. Nie ma szans na ominięcie regionu w przyzwoitej cenie. Kalkuluję potencjalne atrakcje do odwiedzenia w Malezji i decyduję się na lot z Singapuru za tydzień liniami Emirates przez Dubaj (2084 zł). Powtórna wizyta w Singapurze marzyła mi się od dawna. Pierwszy raz odwiedziłem to miasto/państwo w 2006 roku, ale od tego czasu sporo się tam zmieniło. Ze względu na koszty planuję spędzić tamże max 2 dni. Lot z jednego z najlepszych lotnisk na świecie Changi Airport mam o 0.30 w nocy, więc jak się dobrze ustawię wystarczy mi jeden (najpewniej drogi) nocleg.

Tymczasem trza noclegownię zmienić. Wymeldowuję się z Enclave Hotel Kuala Lumpur, odbieram 50 MYR kaucji i po paru minutach spaceru przez Jalan Pettaling stawiam się w recepcji dziadka z Petaling Street Hotel. Po otrzymaniu klucza i karty (+ krótkiego instruktażu obsługi tychże) otwieram drzwi do mego królestwa (na 4-tym piętrze) przez najbliższe dwie noce. No lepiej być nie mogło! Uwielbiam takie miejsca, nadgryzione czasem, podstarzałe, klimatyczne, + idealnie proporcjonalne pod kątem układu i mega funkcjonalne! Szerokie okno wychodzi na Petalling Street, klima działa, net równie kiepski jak wczoraj, ale da się spoko korzystać, łazienka – bajkowa wręcz!: przestronna i poręczna. Nawet popielniczka w pokoju jest! :) Nic dodać, nic ująć! Zagnieżdżam się tu momentalnie i rozkoszuję siedzibą. Aż żal z rozkosznego przybytku wychodzić …

… żal też nie odwiedzić na luzaku kolejnych atrakcji KL. Krótka mobilizacja i wychodzę w kierunku metra Pasar Seni. O dziwo Google prowadzi do stacji wewnętrznymi, nieco śmierdzącymi uliczkami. Olać to! – po krótkim marszu kupuję w automacie stacji bilet za 1,80 MYR i dojeżdżam w okolice Saloma Link. To spektakularna, najdłuższa w Malezji, zadaszona kładka dla pieszych. Trochę popaduje deszcz, ale i tak obiekt robi wrażenie. Z jej pokładu widać wyjątkowo klimatyczny cmentarz, który po chwili odwiedzam. Piękne miejsce na spoczynek …

W kilka kolejnych minut docieram do Petronas Towers. Sam nie wiem kiedy robią większe wrażenie: za dnia czy nocą? Dla mnie idealne są zawsze! Rzecz jasna powielam wczorajszą nocną trasę odwiedzając komercyjne wnętrze i okolice parku z Symphony Lake Water Show i rzeźbą wieloryba.

Stąd w pocie czoła, acz na szczęście nawodniony dzięki licznym źródełkom wody pitnej wkraczam do dzielnicy wieżowców uzbrojonej w liczne centra handlowe dla bogaczy. Pavilion Kuala Lumpur idzie na pierwszy ostrzał. Tu mieszczą się wszystkie znane topowe, designerskie marki świata. Samo wnętrze nie zwala jednak z nóg. Fajniej za to jest w sercu dzielnicy Bukit Bintang z licznymi marketami, hotelikami, knajpkami dla obcokrajowców i przede wszystkim uliczkami ozdobionymi barwnymi grafitti. Sądząc po ilości salonów masażu to chyba tutejsze getto dla turystów, wszak białasków spotykam więcej, niż w innych rejonach miasta. Mimo to podoba mi się dzielnia i mógłbym tu spoko przenocować. Może następnym razem …

Na pobliskiej, wielopoziomowej stacji wsiadam w metro i wracam do Pasar Seni. Zachmurzyło się i zaczyna nieziemsko grzmieć. Ostra burza się zapowiada. Na szczęście w pierwszych kroplach deszczu udaje mi się dotrzeć do hotelu – tuż przed krótkotrwałym oberwaniem chmury.

Muszę nadrobić relację z dwóch ostatnich dni, więc na wieczorne spacery się raczej nie zanosi. Sceneria za oknem jest wprost idylliczna! Siedząc w wyrku mam widok na barwnie iluminowany wieżowiec Merdeka 118 (dawniej: Menara Warisan Merdeka), obok stóp którego wczoraj przechodziłem. Srebrny medal w wyścigu po tytuł “najwyższego budynku świata” należy właśnie do tegoż. Futurystyczny, mieniący się w słońcu niczym kryształ, drapacz chmur Merdeka 118 od 2023 roku wpisuje się w krajobraz stolicy Malezji, Kuala Lumpur. Budynek ma 678,9 metrów wysokości oraz, na co wskazuje sama nazwa, 118 pięter.
 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
Komentarze (0)
DODAJ KOMENTARZ
 
dagar
Darek Grabowski
zwiedził 10% świata (20 państw)
Zasoby: 436 wpisów436 19 komentarzy19 5875 zdjęć5875 3 pliki multimedialne3
 
Moje podróżewięcej
15.03.2026 - 17.03.2026
 
 
09.02.2026 - 14.03.2026
 
 
26.01.2026 - 08.02.2026