Geoblog.pl    dagar    Podróże    MACAU + HONGKONG    DZIEŃ 1 – „SPOKOJNIE, TO TYLKO AWARIA”
Zwiń mapę
2026
26
sty

DZIEŃ 1 – „SPOKOJNIE, TO TYLKO AWARIA”

 
Polska
Polska, Warszawa
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 0 km
 
Dość długo planowana wyprawa do Hong Kongu, Macau i na Filipiny w końcu się zaczyna. Udało mi się zarezerwować bilet na rozsądnych warunkach z przesiadką w Doha na jednym z najlepszych lotnisk świata i to jednymi z najlepszych na świecie liniami Qatar Airways. Wszystko wygląda pięknie: 14.40 wylot z Warszawy, następny dzień po 16.00 lądowanie w HKIA. Zarezerwowane noclegi w Macau, potem też 3 pierwsze w Hong Kongu, wykupiony bilet lotniczy do Manili i tam też dokonana rezerwacja na 3 noclegi. No ideał!

W świetnym nastroju docieram do naszego czołowego lotniska im. Chopina. Pierwszą niepokojącą oznaką jest zawieszający się program do odprawy bagażu. O dziwo jeszcze prawie 3 godziny do odlotu, ale za mną nie ma nikogo. Ostatni jestem? Po dłuższej chwili udaje się przywrócić sprawność systemu, plecak nadany, a po seurity check i błyskawicznej kontroli paszportowej jestem przy bramce. Czekamy. Po dwóch godzinach tuż przed planowanym boardingiem słyszymy komunikat: samolot ma problem techniczny i trza czekać dalej. Na szczęście znajduję w tej część niezatłoczoną (jak w holu głównym) palarnię – będę żył! Niestety co ok godzinę komunikat o niesprawności maszyny jest powtarzany. Miałem w Dosze 4 godziny na przesiadkę i już widzę, że nie zdążę.
Nie byłby to jednak problem mój – znalezieniem nowego lotu martwiłaby się linia lotnicza, wszak całość zakupiona została w ramach jednego biletu.

Po kolejnym powrocie z palarni zastaję pustą poczekalnię – czyżby wszyscy już na pokładzie? Nie, nie! Ostatecznie technicy zdecydowali, iż samolot nie jest sprawny i lot zostaje anulowany. Przychodzi też seria SMS-ów z propozycją noclegu oraz voucherami na taxi. Niech to szlag! Już tracę jeden dzień w moich planach. Na domiar złego nie znaleziono mi jeszcze połączenia zastępczego. Część osób przesunięto na jutro o 9.00 rano, ja mam czekać na wieści.
Ponownie trza przejść kontrolę paszportową wszak wracam z mego kraju do mego kraju, heh. Na dziki tłum ludzi otwarte są raptem 4 stanowiska. Stoimy w ponad godzinnej kolejce. Ręce się w pięści zaciskają patrząc na tutejszą organizację. Ale to nie wszystko – teraz trzeba odstać drugą godzinę w kolejce do linii lotniczej by otrzymać vouchery na nocleg i taxi. Zagaduję współtowarzyszy niedoli, a Ci okazują się również fanami Azji. Na miłej pogawędce czas leci szybciej. Musimy też odebrać bagaż by nadać go ponownie jutro na nowe loty.

Nie chce mi się wracać do domu, więc decyduję się na nocleg w nieodległym hotelu. Problem, że jest tylko jeden recepcjonista, który musi zakwaterować sporą grupę nieszczęśników z naszego lotu. Kolejna godzinka w plecy. W pokoju jestem po 22.00! Ogólnie bez rewelacji, ale jest balkon, więc nie trzeba jarać w łazience ...
 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
Komentarze (0)
DODAJ KOMENTARZ
 
dagar
Darek Grabowski
zwiedził 9% świata (18 państw)
Zasoby: 389 wpisów389 19 komentarzy19 5875 zdjęć5875 3 pliki multimedialne3
 
Moje podróżewięcej
26.01.2026 - 29.01.2026
 
 
04.12.2024 - 22.01.2025
 
 
26.03.2023 - 06.04.2023